poniedziałek, 25 maja 2015

FITMONDAY - podsumowanie kolejnego miesiąca


Podsumowanie kolejnego miesiąca.
Troszkę bardziej się starałam, jeśli chodzi o ćwiczenia. 
Z dietą bywało różnie, ale częściej gorzej niż lepiej. 
Najgorsze jest to że brakuje mi czasu na śniadania, jadam je najczęściej między 10.30-12, i tu chyba jest pies pogrzebany. Pomijam oczywiście moją tarczycę - porobiłam w tym miesiącu badania i wychodzi na to, że mam niedoczynność. Czekam jeszcze do piątku na usg tarczycy i zaraz po tym wybieram się ze wszystkimi wynikami do lekarza. Może w końcu będą jakieś spektakularne efekty;) Do diety SB zabiorę się myślę na poważnie od września, będę mieć więcej czasu by o niej poczytać, i żeby przygotowywać posiłki wg wytycznych, teraz jest z tym problem, dzieci jeszcze wymagające (obiady robię ekspresowe;)) oraz mnóstwo czasu spędzamy jednak na powietrzu a nie w kuchni:) 
Dziękuję Wam Kochane za te wszystkie rady, jesteście niezastąpione:)
Biorę je głęboko do serducha:*

A tak wygląda cyferkowe podsumowanie:



Każdego dnia od poniedziałku do piątku, dwa razy dziennie zaliczam ok. 45-50 minutowy spacer, gdyż zaprowadzam, i odbieram Córcię z przedszkola.

Waga spadła zaledwie o -0,1kg
Ale w końcu ruszyły centymetry!
Nie ma szału ale ja się cieszę nawet z najmniejszego:)
-1cm pod biustem
-2cm w brzuchu
-1cm w udzie
-2cm w biodrach!!!
To mnie cieszy najbardziej!
Brzuch i biodra:)
Już niewiele pozostało, by wcisnąć się w jeansy sprzed ciąż:)
A piątkowe moje spacerowanie, pomimo pochmurnej i deszczowej pogody wyglądało tak:)






Na tych zdjęciach widać z czym walczę:)

Spodnie - House
Tshirt - House
Kurtka - Mohito
Buty - Converse by Sarenza

niedziela, 24 maja 2015

STYLE - look of the sunday


Kompletnie dziś nie miałam humory przy wybieraniu ubrania.
Wybieraliśmy się tylko na wybory i obiad do Mamy. 
Potrzebowałam wygody i sukienki. 
Postawiłam na tę, gdyż dawno w niej nie byłam, a fason jest dla mnie komfortowy, choć wiele osób uważa, że z moją tuszą nie korzystny. Nie mnie oceniać. Lubię po prostu tę sukienkę:)
Wybrałam ją na Chrzest mojego Syna, Córcia miała taka samą miniaturkę:)
Dziś dodałam do niej wyraziste szpilki oraz nieśmiertelną jeansową kurtkę dla podkreślenia luzu:)







Wybaczcie, zdjęcia pozostawiają do życzenia, ale jak wspomniałam dziś humor kiepsko dopisywał, a i czasu miałam na nie 5min:) Córcia mi pokazywała jak mam się uśmiechać:)

Sukienka - Mosquito
Buty - Kazar
Kurtka - House
Naszyjnik - Reserved
Bransoletka - Pandora
Pierścionek - prezent znad morza

poniedziałek, 18 maja 2015

STYLE - look of the sunday


Z drobnym opóźnieniem, ale jest:)
Wczoraj buszowałam w reserved w stacjonarnym (ale bałagan taki jak w lumpku, nic nie można znaleźć:), więc skończyło się zakupami w internetowym:)
Mam nadzieję, że wiecie że jeszcze dziś jest zniżka -40% na WSZYSTKO z kuponem z newslettera?
Jeśli nie to szybciutko to nadrabiajcie:)
A tymczasem zostawiam Was z niedzielnym lookiem:)






Sukienka - Mohito
Buty - Kazar
Naszyjnik - Reserved
Bransoletka - Pandora

piątek, 15 maja 2015

STYLE - skórzane spodnie na co dzień


Wstaje rano, pada deszcz, zimno 10st, pochmurno, i brak nadziei na słonko.
Zaplanowana dzień wcześniej sukienka, zaczyna przyprawiać mnie o dreszcze z zimna.
Chwila dłuższa zastanowienia, bo muszę dziś wyglądać jak na spotkanie, a nie codziennie. Jeansy w praniu ulubione, i wtedy pojawiła się myśl. Skórzane spodnie! Ale najbardziej je lubię do koszuli, a jednak potrzebuję dziś trochę wygody.. Krótka myśl i wyciągam mój nowy nabytek - tshirt. Ale żeby nie było za sportowo, wyciągam szpilki.








Tshirt - zara
spodnie - reserved
buty - bershka

czwartek, 14 maja 2015

BEAUTY - I have a dream, a dream come tru.


Czy któraś z Was nie ma marzeń?
Każdy chyba ma.
Od dziecka, po późną starość. 
Wiadomo, że marzenia dzieciństwa są innego pokroju, niż te osoby dorosłej, czy nawet osoby starszej, ale życie bez marzeń nie istnieje. Zawsze się znajdzie COŚ co CHCIAŁOBY się MIEĆ.
Ja marzenia swojego życia już spełniłam (kochający mąż, dzieci, dom, ogród), teraz czas na to najważniejsze czyli Wymarzona Praca (to marzenie się odwleka, ale nie oddala:)) oraz rzeczy drobne, przyziemne. Miałam marzenie. A raczej kilka marzeń. 
Wszystkie spisałam w Happy Plannerze na początku roku. 
I jestem w szoku, bo wiele razy je spisywałam w różnych miejscach, ale teraz te się NAPRAWDĘ spełniają:) czysta MAGIA;)

Jednym z moich spełnionych marzeń to bransoletka pandory, którą mąż sprezentował mi na walentynki. Drugie to baza z meteorytami Guerlain, którą kiedyś miałam, a ostatnio wszystkie wydatki były ważniejsze niż akurat ta baza. Kolejnym to kosmetyki do makijażu trochę lepsze jakościowo. A na koniec Meteoryty w kulkach. Od lat o nich marzyłam, a jednak zawsze coś stawało na przeszkodzie żeby je zakupić. Tym razem z korzystałam z promocji, i nie wahając się je sobie sprawiłam, już niedługo może zacznę pracę, więc chcę sobie dodać pewności siebie nieskazitelnym makijażem:) Więc warto marzyć, z czasem wszystkie marzenia kiedyś się spełnią. Trzeba TYLKO o nie WALCZYĆ! Czas i tak minie, a to w Twoich rękach leży, jak go wykorzystasz!
Tymczasem pokażę Wam moje must have w pielęgnacji i w makijażu. Produkty, które są w większości nowością w mojej kosmetyczce, a które już wiem, zagoszczą na dłuuuugo.




Naturalny peeling do twarzy NAOBAY z ostatniego pudełka beGlossy. Po prostu ideał. Używam raz w tygodniu, a cera jest nieskazitelnie gładka.


Po tym jak w ostatnim pudełeczku beGlossy znalazłam ten krem na noc IDEALIA VIVHY Skin Sleep, i jak w połączeniu z peelingiem NAOBAY daje wspaniały efekt gładkiej idealnej cery, nie zawahałam się kupić Vichy Idealia Life Serum. Serum na dzień, krem na noc, i jestem bardzo zadowolona z mojej pielęgnacji:) Teraz myślę o kremie na dzień i pod oczy z Idealia, ciekawe, czy się również nie zawiodę.


Meteoryty baza Meteorites Pearls pod makijaż od Guerlain, podkład Estee Lauder Double Wear, oraz rozświetlacz Meteorites Pearls Guerlain.


Bronzer Guerlain Terracota. Daje matowy delikatny efekt.


Puder sypki Kanebo Sensai. Namówiła mnie pani w douglasie, był akurat w promocji miesiąca, a ja potrzebowałam czegoś sprawdzonego i trwałego. Zostanie na dłużej, zwłaszcza że jest MEGA wydajny.


Idzie lato, zakąłdamy spódnice, coraz częściej gołe nogi, a po zimie te pozostawiają troszkę do życzenia.. nim złapią słoneczka i koloryt się wyrówna, nakładam krem CC od bielendy. Efekt rajstop.










poniedziałek, 11 maja 2015

STYLE - idealne jeansy plus TRENDY kwiaty


Dłuuugo szukałam swoich idealnych jeansów. 
Marzyłam o nich, myślałam, widziałam je w swojej wyobraźni, ale nigdy w sklepie. 
Zawsze coś im brakowało, a to krój nie taki, a to przetarcia nie takie, a to za mało/za dużo dziur, a to kolor inny, a to się marszczą, albo wcale w nie nie wchodzę;)
Gdy zobaczyłam te, stwierdziłam, że jak zwykle coś będzie nie tak, choć pełna nadziei zabrałam je do przymierzalni, gdyż serce mocniej biło i mówiło TO TE!
Spodnie jak druga skóra! Już są moimi idealnymi! Upatrzyłam już takie same tylko z jaśniutkiego jeansu i nie zawaham się ich zamówić:)
Bluzka w kwiaty, które zawładnęły chyba każdym sklepem i każdą kolekcją. Skusiłam się i ja! Kupiłam cały "kombinezon" jaki reklamowali w każdej gazecie, bo mnie urzekł. Ale tak jak spodnie zakładałam już kilka razy (niedługo Wam pokaże), tak bluzka wisiała z metką aż do dzisiaj (już ze dwa miesiące..). Razem NA MNIE mi się ten komplet nie widział. Za to oddzielnie, wydaje mi się, że odnajduje swój urok:)







Spodnie - zara
Bluzka - orsay
Kurtka - mohito
torebka - mohito
buty - bershka

niedziela, 3 maja 2015

STYLE - look of the sunday


Dawno nie było postu z serii style, czas więc to chyba nadrobić:)
Zdjęcia z dziś bo było troszkę czasu i pogody by po fotografować.


Koszula - house
Spódnica - nn
Buty - reserved
Naszyjnik - mohito gold label
Okulary - house